O autorze
Jestem społecznikiem, przedsiębiorcą, filozofem, teologiem. W latach 80-tych byłem uczestnikiem opozycyjnego Ruchu Wolność i Pokój. Między 1996 a 2007 byłem jezuitą. Obecnie jestem prezesem Fundacji Tezeusz oraz właścicielem Antykwariatu i Księgarni Tezeusza. Jestem jednym ze współzałożycieli KOD-u.
Moją pasją jest myślenie, pisanie i towarzyszenie innym na różnych drogach życia. Obok filozofii i teologii interesuję się naukami społecznymi, literaturą i filmem. Mieszkam w Warszawie i w Kasince Małej (woj. małopolskie).

Z każdego kryzysu możemy wyjść silniejsi

TRZYNASTY DZIEŃ PROTESTU GŁODOWEGO

Jak się tworzy wspólnota w walce o słuszną sprawę – o Konstytucję, o niezależność Trybunału Konstytucyjnego, o demokrację?

Warunki są polowe, ludzie – mówię o osobach pikietujących - marzną, zaziębiają się, chorują, nieraz jest głodno i chłodno. Przeżywamy również kryzysy jak każda rodząca się wspólnota. Te kryzysy wszystkich nas bolą, padają nieraz przykre słowa. Uważam to jednak za proces zupełnie normalny. Z każdego dobrze przeżytego kryzysu możemy wyjść silniejsi, mądrzejsi, z większą nadzieją i zdolnością przewidywania tego, co nas spotka. W kryzysie rozpoznajemy tych, którym możemy ufać, którzy nas nie zawiedli i nie zawiodą w chwili prób.

Uważam, że właśnie w takich miejscach jak ten przyczółek polskiej demokracji przy al. Ujazdowskich rodzi się ponad podziałami prawdziwa silna zjednoczona wspólnota ludzi, którzy przezwyciężyli wiele swoich kryzysów, wiele swoich słabości, którzy uszanowali wzajemnie swoją różnorodność. I właśnie z tej wspólnoty idzie sygnał nadziei dla całej demokratycznej Polski, dla całego demokratycznego świata.

Życzę nam wszystkim, abyśmy realistycznie podchodzili do tworzenia się wspólnot właśnie w kryzysie, abyśmy nie przejmowali się tym, że to boli, że jest takie brzydkie, że ludzie się rozpraszają. W walce o słuszną sprawę tworzy się prawdziwa pluralistyczna wspólnota ludzi dobrej woli: Polaków, obcokrajowców, obywateli, dla których Konstytucja i demokracja są wartościami godnymi poświęcenia własnego czasu i zdrowia.


Tu się tworzy moc polityczna, która obali ten reżim. Jestem tego pewien.