Coraz częściej stawiane jest pytanie o polski Majdan. Wielu ludzi obawia się tego scenariusza, a jednocześnie wielu go dopuszcza. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość będzie nadal w takiej dynamice skrajnie prawicowej, rewolucyjnej, kryptofaszystowskiej, to Majdan, czyli obywatelski impeachment jest nieunikniony.
Należę do tych, którzy nie boją się perspektywy polskiego Majdanu i biorą ją poważnie pod uwagę. Przedstawię tutaj swoją wizję polskiego Majdanu i całokształtu warunków, jakie muszą być spełnione, aby doszło do skrócenia kadencji Sejmu, jego samorozwiązania i rozpisania wcześniejszych wyborów.
Przede wszystkim obecna władza musi popełniać coraz więcej błędów i być coraz bardziej represyjna wobec społeczeństwa, z czym akurat nie mamy problemu, bo ta represyjność wzrasta z tygodnia na tydzień. Teraz podobno chcą wprowadzić bezwzględny zakaz aborcji wbrew woli większości społeczeństwa. Ważnym elementem będzie zapaść ekonomiczna, którą PiS nam szykuje. Powstanie ona z jednej strony dlatego, że rządzący dławią przedsiębiorczość Polaków i zniechęcają zagranicznych inwestorów do inwestowania w Polsce. Z drugiej strony mają oni bardzo nadmuchany socjal i zniechęcają tych, którzy z niego korzystają, do pracy i produktywności. Jeżeli budżet zacznie pękać, gospodarka zacznie siadać, ludzie poczują to w swoich portfelach. Myślę, że elektorat PiS-u spadnie wtedy do ok. 20% i to będzie sygnał, że większość społeczeństwa ma już dość tej władzy.
W tym samym czasie opozycja parlamentarna powinna opuścić Parlament, zostawiając samych członków PiS-u i ewentualnie ich koalicjantów w pustej Sali obrad. Unia Europejska powinna wtedy zastopować wszelkie środki finansowe dla Polski, postawić bardzo duże warunki dotyczące praworządności, konstytucyjności i demokracji w Polsce. Układ NATO podobnie powinien potraktować polską dyktaturę jako niewiarygodnego członka. Stolice europejskie i cały świat demokratyczny powinny dyktaturę Kaczyńskiego zupełnie izolować.
Determinacja części społeczeństwa będzie olbrzymia. Majdan zacznie się od tego, że 20 - 50 tys. ludzi będzie maszerowało na Parlament, stanie wokół Parlamentu, zrobi manifestacje, żądając jego samorozwiązania, PiS nie zgodzi się na to, a wówczas manifestanci zbudują miasteczko namiotowe i nie będą chcieli zejść z ulicy. Jeżeli PiS nie zdecyduje się na strzelanie do swoich obywateli – a mam nadzieję, że nie zdecyduje się na to – nie ma możliwości usunięcia takiego tłumu ludzi. Pod tą presją zainicjowaną przez obywateli, w czym może mieć swój udział KOD z różnymi swoimi nurtami, władza PiS-u zostanie całkowicie izolowana i sparaliżowana. Jeżeli nie użyją przemocy, nie będą mieli wyjścia i będą musieli samorozwiązać Parlament, a prezydent będzie musiał to zaakceptować.
Jest to scenariusz trudny, ale myślę, że realistyczny. Życzę oczywiście PiS-owi i nam wszystkim, żeby PiS stał się normalną demokratyczną partią, szanującą polską Konstytucję. Życzę nam wszystkim, aby nie doszło do polskiego Majdanu, ale bądźmy też realistami. Jeśli będziemy mieli do czynienia z dyktaturą, to tylko obywatelski impeachment, tylko Majdan z zaangażowanymi obywatelami może doprowadzić do wyrzucenia tej destrukcyjnej władzy, szkodliwej dla polskiej demokracji.
