O autorze
Jestem społecznikiem, przedsiębiorcą, filozofem, teologiem. W latach 80-tych byłem uczestnikiem opozycyjnego Ruchu Wolność i Pokój. Między 1996 a 2007 byłem jezuitą. Obecnie jestem prezesem Fundacji Tezeusz oraz właścicielem Antykwariatu i Księgarni Tezeusza. Jestem jednym ze współzałożycieli KOD-u.
Moją pasją jest myślenie, pisanie i towarzyszenie innym na różnych drogach życia. Obok filozofii i teologii interesuję się naukami społecznymi, literaturą i filmem. Mieszkam w Warszawie i w Kasince Małej (woj. małopolskie).

Smoleńska religia zemsty i nienawiści

DWUDZIESTY CZWARTY DZIEŃ PROTESTU GŁODOWEGO



10 kwietnia obchodzimy 6. rocznicę tragicznego wypadku samolotu prezydenckiego, Sześć lat temu przeżywaliśmy smutek z powodu tragicznego odejścia jego pasażerów. Jednocześnie w ciągu sześciu lat ta katastrofa stała się dla Prawa i Sprawiedliwości rodzajem religii politycznej. Została postawiona teza, że był to zamach, że dokonano zbrodni, że prawda o tym zbrodniczym zamachu była później przez polski rząd i polskiego prezydenta mataczona.

Powstał rodzaj mitu założycielskiego PiS-u. Mitem założycielskim PiS-u stał się mord założycielski: ktoś zamordował ich przywódców, co stało się impulsem do religii politycznej odwetu, zemsty i zadośćuczynienia. Ta religia smoleńska była istotnym elementem, który przyczynił się do wygrania przez PiS wyborów, zwłaszcza jeżeli idzie o twardy elektorat, a teraz jest istotnym elementem podtrzymywania bycia ofiarą, poczucia absolutnej niewinności. Oczywiście jest to zły użytek, jaki robi się z tej tragedii. To karykatura przeżywania chrześcijaństwa i katolicyzmu, to pseudoreligia, pogaństwo polityczne, coś obrażającego prawdziwie religijnego człowieka, zgorszenie.

Dopóki PiS będzie taki kult tworzył, dopóty będzie miał irracjonalne paliwo do podpalania Polski, do niszczenia polskiej wspólnoty, będzie miał rację do tego ideologicznego i politycznego rasizmu, jaki wyznaje Kaczyński. Polskie społeczeństwo powinno wiedzieć, że ta fikcyjna religia zamachu jest kłamstwem założycielskim PiS-u, służy celom władzy i polityki, i nie ma nic albo ma bardzo niewiele wspólnego z prawdą.

W tym dniu możemy uczcić pamięć tragicznie zmarłych, dążyć do poznania prawdy, być krytycznym wobec uzurpacji religii politycznej, demaskować jej fałsz i zakłamanie. Takiej religii można przeciwstawić tylko prawdę, prawdziwą religię, prawdziwą wiarę. Nie możemy natomiast iść w stronę zemsty, odwetu, wrogości. Powinniśmy to neutralizować swoim spokojem, swoim zrozumieniem, swoim pozytywnym przeżywaniem tej tragedii.

Uczcijmy w tym dniu tragicznie zmarłych pasażerów samolotu prezydenckiego, pomódlmy się za nich, zapalmy świeczkę, pomyślmy o nich, ale niech ta tragedia będzie inspiracją do pojednania narodowego, a nie do pogłębiania podziałów.