Stop faszyzacji Polski

DWUDZIESTY SZÓSTY DZIEŃ PROTESTU GŁODOWEGO


Przedwczoraj mieliśmy bardzo ważne wydarzenie polityczne – Marsz Niecałego Miliona, hucznie zapowiadany przez PiS już od miesiąca, skończył się wyraźną porażką frekwencyjną. Natomiast ideowo i poznawczo był to bardzo interesujący dzień. Na pewno bohaterką dnia była redaktor Stankiewicz, która zapowiedziała karę śmierci dla premiera Tuska, aby sprawiedliwości stało się zadość.

Widziałem migawki rozjuszonego tłumu na Krakowskim Przedmieściu, który gdyby nie kordon kilkudziesięciu policjantów, zlinczowałby, pobił, a nawet zabił obrońców demokracji z inicjatywy Pawła Kasprzaka, protestujących od miesiąca w formie obywatelskiego nieposłuszeństwa. U nas również po raz pierwszy na pikiecie doszło do rodzaju ataku. Człowiek uzbrojony w nóż i kastet, jak się później okazało, dwa metry od mojego namiotu o dziewiątej rano chciał zniszczyć baner z napisem „Protest głodowy”. Częściowo mu się to udało, ale przegoniła go policja i później go aresztowała.

Widzimy narastanie agresji wśród zwolenników i przywódców PiS-u. Tłumy już są bardzo nakręcone tym resentymentem i nienawiścią. Śledząc marsz i towarzyszące mu wypowiedzi, miałem wrażenie, jakby w Polsce rodził się faszyzm. PiS staje się ruchem faszystowskim z elementami motłochu faszystowskiego. Przywódcy sięgają po retorykę nieznaną w Europie od kilkudziesięciu lat. Jest to retoryka krajów autorytarnych, dyktatorskich i właśnie faszystowskich. Żądanie kary śmierci dla polskiego premiera, a obecnie prezydenta Unii Europejskiej to przykład z góry, że należy ludzi zabijać.

Mamy do czynienia z faszyzacją Polski - nie uważam, żeby to było za mocne słowo – która wkrótce może przybrać charakter przemocowy i jak najbardziej realnie zacząć niszczyć swoich przeciwników. Dlatego solidarnie stańmy w obronie demokracji. Powiedzmy stanowcze obywatelskie: STOP FASZYZACJI POLSKI!