Oświadczenie na zakończenie protestu głodowego

Dzisiaj, czyli 24 kwietnia zakończyłem po 39 dniach protest głodowy pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Bezpośrednim powodem była konsultacja z lekarzami, którzy z niepokojem dostrzegli symptomy pogarszania się mojego stanu zdrowia i stanowczo odradzali kontynuację głodówki w kolejnym tygodniu. Konsultowałem się też z moim kierownikiem duchowym, który na podstawie diagnozy lekarskiej dał mi podobną radę. Wziąłem pod uwagę te wszystkie rady i podjąłem autonomiczną, zupełnie samodzielną decyzję.



Były również od kilku dni apele różnych osób, wyrażane indywidualnie i grupowo. Moi przyjaciele z WiP-u, ważne osobistości, a także ludzie wcześniej mi nieznani apelowali, abym zakończył głodówkę. Dziękuję za te wszystkie apele. Były one bardzo cennym wyrazem troski o moje zdrowie i życie, natomiast moja decyzja była autonomiczna.

Chociaż nie udało mi się osiągnąć zasadniczego celu, jakim była publikacja wyroku z 9 marca przez panią premier Beatę Szydło albo zainicjowanie czegoś w rodzaju okrągłego stołu wszystkich sił politycznych dla rozwiązania kryzysu konstytucyjnego w Polsce, to jednak mój protest poruszył opinię publiczną w kraju i za granicą, stał się ważnym elementem pikiety stacjonarnej, która trwa już siódmy tydzień pod KPRM, poruszył wiele sumień, spotkał się z różnorakim pozytywnym rezonansem, który stworzył pewien nacisk na władzę i opinię publiczną.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali protest, zwłaszcza uczestnikom pikiety Komitetu Obrony Demokracji Przed PiS-em (KOD PP) za wspólne pikietowanie, czuwanie, wspieranie mnie w mojej głodówce dniem i nocą. Te parędziesiąt osób bardzo ofiarnie od półtora miesiąca wspólnie ze mną protestowało prze KPRM. Jestem Wam głęboko wdzięczny.

Również dziękuję KODerom z Komitetu Obrony Demokracji, naszym przyjaciołom z prawej flanki protestu za to, że solidarnie z nami pikietują od sześciu tygodni. Wielu z Was odwiedzało mnie, przychodziło, pytało o zdrowie, solidaryzowało się z moim protestem. Cieszę się, że byliście z nami, jesteście i będziecie, mam nadzieję.

Dziękuję również wszystkim naszym przyjaciołom w Polsce i za granicą. którzy wspierali nasz protest moralnie, politycznie, medialnie i materialnie. Wasze wsparcie było dla mnie ogromną pozytywną siłą.

Dziękuję również moim lekarzom i księżom, policjantom strzegącym mojego namiotu, odwiedzającym mnie warszawiakom, osobom konsultującym się w sprawie głodówek. Dziękuję fotografom, ludziom mediów z Polski i zagranicy, którzy bardzo sumiennie wykonywali swoją pracę. Dziękuję Wam wszystkim.

Nasza walka w obronie demokracji wciąż trwa. Od dawna wiemy, że szykuje się długi marsz. Mam nadzieję, że nasza pikieta, do której dołączają inne organizacje, stanie się trwałą placówką obrony demokracji w Polsce i będzie stwarzała ciągły nacisk na władze tak, aby nie paraliżowały Trybunału Konstytucyjnego, nie unieważniały polskiej Konstytucji, nie niszczyły polskiej demokracji.

Wierzę, że zwyciężymy w tej walce, jeżeli będziemy konsekwentni, będziemy działać bez przemocy, pokojowo, z szacunkiem dla siebie nawzajem i z determinacją.