O autorze
Jestem społecznikiem, przedsiębiorcą, filozofem, teologiem. W latach 80-tych byłem uczestnikiem opozycyjnego Ruchu Wolność i Pokój. Między 1996 a 2007 byłem jezuitą. Obecnie jestem prezesem Fundacji Tezeusz oraz właścicielem Antykwariatu i Księgarni Tezeusza. Jestem jednym ze współzałożycieli KOD-u.
Moją pasją jest myślenie, pisanie i towarzyszenie innym na różnych drogach życia. Obok filozofii i teologii interesuję się naukami społecznymi, literaturą i filmem. Mieszkam w Warszawie i w Kasince Małej (woj. małopolskie).

Koalicja tak, bojkot ustaw PiS-u koniecznie

Sytuacja jest bardzo krytyczna. Również moja rozmowa z Rzecznikiem Praw Obywatelskich nie napawa optymizmem. Od strony prawnej można jedynie spowalniać proces demontażu Trybunału Konstytucyjnego i polskiego systemu prawnego. Nie ma natomiast mechanizmu, aby proces przejmowania instytucji prawnych i konstytucyjnych przez PiS zatrzymać, Tym bardziej rola ruchów, organizacji, partii w jednolitym froncie protestu wobec rodzącej się dyktatury PiS-u staje się kluczowa.



Komitet Obrony Demokracji ustami Mateusza Kijowskiego wystąpił z inicjatywą koalicji „Wolność Równość Demokracja”, do której zaprasza wszystkie siły polityczne w Polsce, partie i organizacje, aby stworzyć wspólny front walki w obronie Konstytucji i wartości demokratycznych. Jest to również apel bardzo znanych osób: wcześniej Lecha Wałęsy, a obecnie Władysława Frasyniuka. Ja również wypowiadałem się, że konieczna jest taka współpraca zarówno w samym KODzie. Mocno o tym pisał Jacek Parol. Również inni postulowali jak najszerszą współpracę.

Na pewno KOD jako ruch ponadpartyjny jest najbardziej zdeterminowany do pełnienia roli awangardy oraz spoiwa tych wszystkich organizacji i partii, które mają własną agendę polityczną. Pytanie dotyczy strategii działania KOD-u. Mateusz Kijowski mówi: „Walczmy o Konstytucję razem”. Ale to jest tylko jeden punkt. Dotychczasowe metody KOD-u są niewystarczające. Mówiłem już o tym wielokrotnie. Pojawia się dogmatyka, wąskie spojrzenie (nie łamiemy prawa, nie robimy bojkotu, nie ma obywatelskiego nieposłuszeństwa, nie walczymy z PiS-em, nie żądamy skrócenia kadencji Sejmu); jeżeli są jakieś metody bardziej radykalne, jak ruch Kasprzaka czy głodówka Andrzeja Miszka, to odcinamy się od tego i udajemy, że tego nie ma.

Po cóż robić koalicję i wspólny front, skoro nie pokażemy w zarysie, jakimi metodami działamy? Jeżeli to będą dotychczasowe metody, to taka koalicja nic nowego nie wniesie. W moim przekonaniu głównym instrumentem na tym etapie walki z PiS-em o demokrację powinien być masowy bojkot ustaw wprowadzanych przez PiS. Trzeba mobilizować społeczeństwo do bojkotowania tych ustaw w imię obrony demokracji. To będzie najsilniejsza broń tej koalicji.

Koalicja z innymi podmiotami - jak najbardziej, przewodnictwo KOD-u - jak najbardziej, natomiast ja postuluję masowy bojkot ustaw wprowadzanych przez PiS z pominięciem Trybunału Konstytucyjnego.